9 czerwca 2026 r. Rada Ministrów przyjęła propozycję wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę na 2027 r. na poziomie 4950 zł brutto, co oznacza wzrost o 144 zł względem stawki obowiązującej w 2026 r. (4806 zł), czyli o 3 proc. Strona związkowa w Radzie Dialogu Społecznego (NSZZ „Solidarność”, OPZZ, Forum Związków Zawodowych) zgłosiła w odpowiedzi wspólny postulat podwyżki do 5200 zł brutto, czyli o 8,2 proc. Rozpoczęty właśnie trzydziestodniowy okres negocjacji w RDS to kolejna odsłona sporu, który w niemal identycznej formie powtarza się co roku od dekady i kończy się decyzją administracyjną podejmowaną pod presją czasu, bez odniesienia do wieloletniej perspektywy gospodarczej.
Polska Izba Handlu, reprezentująca blisko 30 tysięcy sklepów, hurtowni spożywczych i drogeryjnych oraz firm z otoczenia FMCG, apeluje o to, aby ten powtarzający się rytuał zastąpić wieloletnią mapą drogową wzrostu płacy minimalnej, opartą na przejrzystych i przewidywalnych zasadach uzgodnionych raz na kilka lat, a nie negocjowanych każdego roku od nowa.
W ciągu ostatniej dekady płaca minimalna w Polsce wzrosła z 1750 zł w 2015 r. do 4806 zł w 2026 r., czyli o ponad 170 proc., przy znacznie niższej dynamice kosztów życia. Część tych podwyżek wprowadzano w dwóch etapach w ciągu jednego roku. Dla sektora handlu, w którym koszty pracy stanowią największą pozycję kosztową, a marże są jednymi z najniższych w gospodarce, taki model oznacza chroniczną niepewność planistyczną i realne ryzyko upadłości najmniejszych podmiotów, zwłaszcza tych działających już na progu rentowności.
Polska Izba Handlu od lat konsekwentnie wskazuje, że polityka wynagrodzeń minimalnych powinna być prowadzona w sposób stabilny, przewidywalny i skoordynowany z polityką fiskalną państwa. Powtarzamy ten apel również w naszych dziesięciu postulatach skierowanych do rządu w 2023, w których domagaliśmy się jakościowych konsultacji społecznych z odpowiednim okresem vacatio legis oraz odejścia od trybu poselskiego przy ustawach gospodarczych.
Mapa drogowa płacy minimalnej jest naturalnym rozwinięciem tych samych zasad: przewidywalności i realnego dialogu zamiast decyzji podejmowanych w pośpiechu.
Proponujemy rozwiązanie oparte na pięciu filarach:
- Pierwszy filar to wieloletnia mapa drogowa. Wzorem mechanizmów stosowanych przy planowaniu zmian podatku akcyzowego, postulujemy przyjęcie kilkuletniego harmonogramu zmian płacy minimalnej, obejmującego trzy do pięciu lat, z określonym z wyprzedzeniem docelowym poziomem wynagrodzenia oraz tempem jego wzrostu.
- Drugi filar to powiązanie ścieżki wzrostu z obiektywnymi wskaźnikami makroekonomicznymi: inflacją, dynamiką wydajności pracy, tempem wzrostu PKB oraz sytuacją na rynku pracy, a nie z doraźną kalkulacją polityczną w roku wyborczym.
- Trzeci filar to ograniczenie skokowych podwyżek. Tegoroczny spór, w którym propozycja rządu (3 proc.) i postulat związków zawodowych (8,2 proc.) różnią się ponad dwukrotnie, dobrze ilustruje, jak duża jest dziś rozpiętość możliwych decyzji i jak trudno przedsiębiorcom zaplanować w takich warunkach koszty pracy choćby na rok do przodu, nie wspominając o horyzoncie kilkuletnim.
- Czwarty filar to równoległa debata o klinie podatkowym. Podwyżek płacy minimalnej nie można analizować w oderwaniu od całkowitego kosztu pracy ponoszonego przez pracodawcę. Apelujemy o równoległe działania na rzecz zmniejszenia klina podatkowego, tak aby wzrost wynagrodzeń netto nie oznaczał nieproporcjonalnego wzrostu obciążeń po stronie pracodawców, zwłaszcza mikro i małych firm.
- Piąty filar to dialog społeczny oparty na danych, prowadzony w ramach Rady Dialogu Społecznego w sposób systemowy, a nie pod presją terminu ustawowego i wyłącznie w odniesieniu do jednego, najbliższego roku.
Jak podkreśla Maciej Ptaszyński, prezes zarządu Polskiej Izby Handlu:
„Co roku wracamy do tej samej dyskusji, tylko z innymi liczbami po obu stronach stołu. Małe i średnie firmy, które już dziś funkcjonują na granicy rentowności, nie są w stanie z dnia na dzień absorbować kolejnych skokowych podwyżek kosztów pracy. Potrzebujemy mechanizmu, który da im rzeczywisty czas na przygotowanie się do zmian, a nie kolejnej rundy negocjacji zamykających się mniej niż pół roku przed wejściem nowych przepisów”.
Wprowadzenie mapy drogowej pozwoliłoby zwiększyć przewidywalność otoczenia gospodarczego i warunki planowania inwestycji, ograniczyć presję inflacyjną wynikającą ze skokowych wzrostów kosztów pracy, a także prowadzić bardziej zrównoważoną politykę społeczną i gospodarczą, w której wzrost wynagrodzeń pracowników nie odbywa się kosztem trwałości miejsc pracy w sektorze MŚP.
Przewidywalność zmian wynagrodzenia minimalnego stanowi również istotny czynnik budujący zaufanie inwestorów krajowych i zagranicznych planujących rozpoczęcie lub rozwój działalności gospodarczej w Polsce. Stabilne i transparentne otoczenie regulacyjne ogranicza ryzyko inwestycyjne i sprzyja lokowaniu kapitału, podczas gdy stopniowy, rozłożony w czasie wzrost kosztów pracy pozwala ograniczać presję kosztową w gospodarce, co ma stabilizujący wpływ na poziom cen.
W ocenie Polskiej Izby Handlu wprowadzenie mapy drogowej wzrostu wynagrodzenia minimalnego powinno stać się impulsem do rozpoczęcia systemowej i długofalowej debaty na temat redukcji klina podatkowego w Polsce. To poziom obciążeń fiskalnych pracy w największym stopniu ogranicza realny wzrost wynagrodzeń netto po stronie pracowników, a jednocześnie stanowi kluczowy czynnik wzrostu całkowitych kosztów pracy ponoszonych przez pracodawców. Bez równoległych działań w tym obszarze dalsze podnoszenie płacy minimalnej będzie prowadzić do narastania presji kosztowej w gospodarce zamiast trwałej poprawy sytuacji dochodowej pracowników.

