Logo Polskiej Izby Handlu

Polska Izba Handlu

Zachowanie różnorodności handlu i usług na rynku wewnętrznym

intermarche_tabela.pnginmedio.jpg_Arsenal_EU_logo_male.jpgmkwiech.jpg_Arsenal_PL_logo_male.jpgNovitus.pngbartnik.jpgfaktoriawin.jpgdelikatesy.jpgKoliber.jpgsezam.jpgpsd.jpgmaxku.jpgbrico_kopia.jpgjabluszko.jpgcomexmn.jpgalmares.jpgfrisco.jpgLeroyMerlin.jpgTK_logo_2016.jpgGama.jpgnomax.jpgblysk.jpgPODWOJNE_PALUSZKI.jpgkzr-ss-spoem.jpgdak1.jpglewiatan_new.jpgspoem-wss-srdmiescie.jpgredlink.pngalpan.gifKolporter.pngdesignum.jpggroszek_zolte.jpgkontigo.pngabc.jpgRYDZ.jpgEurocash.jpgrabat.jpgmaxel.jpgsolt_logo_male.jpg

Komitet Handlu przy Krajowej Izbie Gospodarczej

zaprasza na konferencję prasową pt.:

Kolejne próby regulacji w sprzeczności z rozwojem gospodarczym Unii Europejskiej?

Polska Izba Handlu chcąc uchronić polski handel przed stratami rzędu nawet 250 mln zł zwróciła się dziś (21 marca 2012) po raz kolejny do Ministra Zdrowia o zrewidowanie założeń rozporządzenia dotyczącego wymiany ostrzeżeń o szkodliwości wyrobów tytoniowych umieszczanych na paczkach papierosów z obecnie używanych tekstowych na mieszane tekstowo-obrazkowe.

Viktor Orban (fot. ALEKSANDER MAJDANSKI / Newspix.pl)
Od 2014 roku na Węgrzech ma obowiązywać zakaz budowy centrów handlowych o powierzchni powyżej 300 metrów kwadratowych. Zmiany w węgierskim prawie zaniepokoiły już Komisję Europejską, która wszczęła śledztwo w tej sprawie.

Według autorów kontrowersyjnego prawa ustawa ma chronić węgierską gospodarkę przed dominacją zagranicznych sieci handlowych o wielkim kapitale. Pomysłodawcy projektu zmian w prawie argumentują, że niemal 70 procent wartości handlu detalicznego na Węgrzech kontrolują wielkie centra handlowe – co ma ograniczać suwerenność węgierskiej gospodarki.
Jeśli nowe prawo wejdzie w życie ucierpią na ni9m największe sieci sklepów - niemieckie Lidl i Aldi, brytyjskie Teslo, czy francuskie Auchan. W samym Budapeszcie jest dziś 20 wielkich centrów handlowych.

Komisja Europejska chce zbadać legalność ustawy. Węgierski dziennik "Nepszabadsag" twierdzi, że KE sprawdzi, czy nowe prawo nie jest sprzeczne z prawem unijnym, w szczególności z zasadą swobodnego przepływu kapitału i ludzi wewnątrz Unii Europejskiej.
Podczas "afery solnej" zawiodła nieco Inspekcja Sanitarna oraz - w pewnym sensie - Inspekcja Weterynaryjna. Doświadczenie ostatnich kilkunastu dni oraz najnowsze doniesienia nt. fałszowania wyrobów jajecznych, sprawiły, że przeanalizujemy dokładnie jeszcze raz zasady funkcjonowania kontroli w łańcuchu żywnościowym i - wyciągając z tych dwóch przykrych zdarzeń wnioski - zdecydowanie tę sytuację poprawimy - powiedział na konferencji, Marek Sawicki, Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
Na zdj. minister rolnictwa Marek Sawicki
 

Minister Sawicki uspokoił konsumentów, że zarówno afera solna jak i "jajeczna" nie mają charakteru podobnego do afery dioksynowej czy tej związanej z bakteriami e.coli, z którymi mieliśmy do czynienia w ciągu ostatnich lat, ponieważ w żadnym przypadku nie stwierdzono zatruć czy ujemnego wpływu na zdrowie i bezpieczeństwo ludzi.

- Jednak rzeczą niedopuszczalną jest doprowadzenie do takiej sytuacji, jak afera solna. Dlatego wspólnie z instytucjami odpowiedzialnymi, przeprowadzimy dokładną analizę, gdzie wystąpiła luka, że zdarzyły się rzeczy, które nie powinny mieć miejsca - podsumował

W nawiązaniu do kolejnego w ostatnim czasie doniesienia o niewykrytym od wielu lat procederze wprowadzania do produkcji i obrotu żywnością składników niebezpiecznych dla zdrowia, Polska Izba Handlu wyraziła swój niepokój i przypomniała wcześniejsze stanowisko nt. poparcia planów utworzenia centralnej inspekcji ds. bezpieczeństwa żywności (link).

Oferta franczyzowa dla małego miasta

Półki w sklepach franczyzowych z branży „dla domu i ogrodu" są lepiej zatowarowane od sklepów niezrzeszonych - twierdzi Janusz Bartkowiak z Grupy Muszkieterów.

W tym roku Grupa Muszkieterów kładzie nacisk na rozwój sieci Bricomarché z branży „dom i ogród”.

 

Wzrost liczby publikacji o bankructwach sklepów detalicznych wyniósł 80 proc. , fot. UOKiK
Wzrost liczby publikacji o bankructwach sklepów detalicznych wyniósł 80 proc. , fot. UOKiK
Liczba ogłoszeń o upadłościach przedsiębiorstw, które pojawiły się w oficjalnych źródłach w ciągu dwóch miesięcy 2012 roku jest wyższa o 20 proc. od ubiegłorocznej - podała firma Euler Hermes. Wzrost liczby publikacji o bankructwach sklepów detalicznych wyniósł 80 proc. Jest to efekt nasilającej się konkurencji ze strony dyskontów, sieci super i hipermarketów (z ich nowymi formatami typu express, fresh etc.) a także sieci sklepów "patronackich" tworzonych przez dużych hurtowników.
Jak podaje Euler Hermes, hurtownie nadal upadają, ale liczba tych przypadków nie zwiększa się, ponieważ zwiększa się jednocześnie liczba przejęć i połączeń sieci hurtowni.

Wzrost ogólnej liczby upadłości jest potwierdzeniem prognozy odnośnie PKB Polski (zmniejszenie perspektywy jego wzrostu z ok. 4 proc. w ub. roku do prognozowanego w br. 2,5 proc.). Trend wzrostu upadłości nabiera tempa. Analitycy EH uważają, że skala tego wzrostu jest zaskakująca. Jeszcze w styczniu w porównaniu do roku ubiegłego opublikowanych ogłoszeń o upadłościach było jedynie o 6 proc. więcej niż w styczniu 2011 roku. W samym lutym liczba publikacji była wyższa aż o 34 proc. niż w lutym ub. roku (79 wobec 59).

Źródło:

Znajdź nas na Twitterze
Biuletyn Polskiej Izby Handlu
Nr 57 (7/2018)

bryt napis

Kongres Mięsny

28 lutego 2018

Warszawa

logotyp KM 2019 RGB 400x300

Cykl konferencji Ministerstwa Finansów dla przedsiębiorców

MPP Bezpieczna Transakcja